Życie faceta zostało uratowane, ponieważ prawie każdej nocy zamawiał pizzę

Sarah Fuller, menedżerka Domino's w Salem w stanie Oregon, i jej zespół dobrze znają swoich stałych klientów i ich zamówienia.

Zobacz ten post na Facebooku

KWHQ / Via Facebook: KWHQ100.1FM

Kiedy więc zespół zauważył w sobotę, że Kirk Alexander, 48-letni bywalca restauracji, nie zamawiał od 11 dni, podniósł kilka czerwonych flag.

Getty Images / Zdjęcie Kevorka Djanseziana



To zdjęcie nie jest kwestionowaną lokalizacją Domino.

Alexander jest stałym bywalcem Domino od około 10 lat, Fuller powiedział BuzzFeed News. Powiedziała, że ​​zazwyczaj zamawia skrzydełka z kurczaka, makaron, kanapki, a czasem pizzę prawie każdej nocy około północy.

Getty Images / Zdjęcie Kevorka Djanseziana

To zdjęcie nie jest kwestionowaną lokalizacją Domino.



Ale w zeszłym tygodniu pracownicy wspominali, że nie widzieli w systemie zamówienia Aleksandra.

Gdy minął sobotni wieczór, zamówienie Aleksandra wciąż się nie pojawiło. Fuller wysłał Tracey Hamblen, jedną z kierowców restauracji, do domu Aleksandra, żeby go sprawdziła.

Justin Sullivan / Getty Images



To zdjęcie nie jest kwestionowaną lokalizacją Domino.

Hamblen przybył do domu Aleksandra i zobaczył, że jego światła i telewizor są włączone. Ale kiedy zapukał, nie usłyszał odpowiedzi.

Wrócił do sklepu i wezwał pogotowie do swojego domu. Dwóch zastępców przybyło i usłyszało, jak Aleksander woła o pomoc, według oświadczenie na Facebooku z Departamentu Szeryfa Hrabstwa Marion.



Deputowani byli w stanie zmusić się do wejścia do domu Aleksandra, gdzie znaleźli go „przygnębionego i wymagającego natychmiastowej pomocy lekarskiej”.

Alexander został przewieziony do szpitala Salem, gdzie jest w stabilnym stanie.

„Biuro szeryfa chciałoby osobiście podziękować panu Hamblenowi za jego szybkie działania i chęć poświęcenia czasu na opiekę nad innymi” – powiedziało biuro szeryfa w oświadczeniu.

Getty Images / Zdjęcie Kevorka Djanseziana

To zdjęcie nie jest kwestionowaną lokalizacją Domino.



Fuller powiedziała, że ​​ona i kilka innych osób z personelu odwiedziło Aleksandra w szpitalu. Nie wie, co spowodowało awarię medyczną, ale powiedziała, że ​​działania Hamblena pokazują, jak sieć dba o swoich stałych klientów.

„Stają się rodziną w Domino's, a my robimy, co w naszej mocy, aby im pomóc” – powiedziała.