Dzień z życia niebezpiecznie brudnego psa

Muddy Paws: Yikes!

Pewnego dnia mama przyniosła do domu najbardziej fascynujące małe stworzenie. Nazywa go Yikes! Compact Deep CleanerÔ - i zjada absolutnie wszystko. A kiedy mówię wszystko, mam na myśli to, że nie zostawia ani kropli ani kropli dla reszty z nas.



Na przykład, dziś rano tato przewrócił sok winogronowy. Zanim zdążyłem choćby poczuć zapach, Yikes! Ô był na to. Dosłownienadywan pod kuchennym stołem. Jego małe usta wyssały wszystkie cząsteczki - łącznie z plamą po kawie sprzed miesięcy. To tak, jakby wycieku nigdy nie było. Niesamowity. Nie czuję już nawet zapachu.

Naprawdę dziwne jest to, że pożera nie tylko sok i kawę. Te zabłocone, śmierdzące odciski łap, które wczoraj zostawiłem na dywanie w salonie? Odszedł. Mama użyła Yikes! Ô, żeby je usunąć. Trochę się przestraszyłam, kiedy spienił się w ustach, ale mama tylko klasnęła w dłonie i powiedziała: „Funkcje sprayu i ssania działają pięknie!”



I nie chodzi o to, że jestem zazdrosna, ale myślę, że mama zabiera go na specjalne wycieczki. Słyszałem, jak rozmawiała przez telefon, jak wspaniale Yikes! Ô jest w samochodzie. Najwyraźniej „sen na tapicerce”. Niewiele on wie, zostawiłam swój ślad tam, w szczelinie siedzenia - dokładnie tam, gdzie mama umieściła jego szalenie długi nos.



Nie zrozum mnie źle - szanuję faceta. Trzyma się z dala od moich krokietów i zostawia moje surowe skóry w spokoju. I szczerze mówiąc, odkąd jest w pobliżu, mama nie wydaje się być tak spięta jak kiedyś ... Hej mamo - co masz na bucie? Yikes! Ô